|
|
Blog > Komentarze do wpisu
pierwszy głos
Moja mama ma przyjaciółkę z lat dziecinnych i ta przyjaciółka została kiedyś tam moją matką chrzestną. Nie utrzymujemy kontaktów. A moja matka z nią raczej takie sąsiedzkie, bo mieszka niedaleko moich rodziców. Musiała mnie kiedyś widziec. Podobno taka była rozmowa: - Bedziesz miała wnuka!<-- Pochwała. Dla wielu wciąż chłopcy są bardziej wartościowi od dziewczynek - A wzięli ślub? Nie? To twoja córka będzie miała bękarta - A ona taka wysoka. Pewnie jej brzucha nie widac, tylko taki rozlany. Dwie uwagi są raczej śmieszno - ciekawe. Ta najwazniejsza, dotykajaca bezpośrednio mnie i Młodego smutna, ale nie da się zaprzeczyc. A we mnie pustka. Pewnie uczucia powrócą w jakiejś kłotni z A. środa, 08 sierpnia 2007, karenna
|